-Jak długo jest z tobą - spytałam i popatrzyłam na konia. Zenna wbiła mi pazura lekko w kark. Chciała stąd iść.
"Wiem mała, ale... tak dawno z nikim nie rozmawiałam. Proszę wytrzymaj jeszcze trochę" -poprosiłam.
"No dobrze, ale masz kilka minut " - odpowiedziała w myślach ze złością.
- Kto?- odpowiedziała Jeckie i popatrzyła na mnie zaciekawiona.
- Len.
~~ Jecki? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz