-Po prostu... Ona wam nie ufa! - krzyknęłam.
-Ona ... a właściwie my przeżyłyśmy wiele bolesnych przygód... Około rok temu uciekłyśmy od mojego ojca. Ona próbuję mnie ochronić, ale ... przed wszystkimi. - dodałam ze smutkiem. A ja... Ja już dłużej nie mogę rozmawiać, żyć, a nawet polować tylko z nią! Chcę poznać kogoś nowego, zacząć życie od nowa, ale ona tego nie akceptuję! - wykrzyknęłam tak, żeby harpia mnie usłyszała.
~~ Jecki? ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz