Ta harpia pewnie odleciała tylko dlatego, że ja się zjawiłam no ale dobra. Odeszłam i ruszyłam w las. Po paru metrach poczęłam biec, potknęłam się o konar i stoczyłam po zboczu. Śmiałam się dosyć głośno gdyż ten incydent wzbudził moje poczucie humoru. Dawno zresztą używane. Wstałam i pobiegłam dalej. Las budził dziwo mój podziw. Był ciemny a niekiedy widać było jak prześwitywało przez niego światło.
< c.d.n.! XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz